Romeo i Julia, romantyczny nastrój, księżyc i muzyka mandolin.
-Romeo, czy nie pragnąłbyś, abym wzięła w dłonie Twą męskość i pieściła
ją tak, byś odczuwał niezwykłą rozkosz?- pyta Julia.
-Co ci przychodzi do głowy, moja Miła! Jak mogłabyś używać swoich przeczystych, nieskazitelnych dłoni w takim celu! Nie, nigdy, przenigdy!- odpowiada zakochany młodzian.
-Ukochany, a czy nie chciałbyś, abym ujęła Twą męskość i włożyła ją sobie miedzy uda, tak abyś osiagnął nieziemską rozkosz, nieznaną dotąd żadnemu śmiertelnikowi?
- Przenigdy, o Bladolica!. Nie pozwoliłbym na to, aby Twoje uda, tak delikatne, jasne i alabastrowe, dotykała tak nieczysta cześć mojego ciała. Nie ukochana,nigdy, póki serce me bije w piersi!
- Och, kochany, a czy nie pragnąłbyć chociaż włożyć go w moje usta- kusi dalej Julia- osiagając stan, który zrównałby Cię z bogami?
- Nigdy! Nie mógłbym nawet pomyśleć o zbrukaniu Twych słodkich ust, które opiewają Twoją miłość do mnie!
- No dobrze Romeo, ale musimy w takim razie pomyśleć o innym sposobie wyrażania naszej miłości, bo mnie już strasznie dupa boli..
Siedzi Francuz, Włoch i Polak przy piwku i rozmawiają jak
doprowadzają swoje kobietki do szału.
Francuz:
- Kupuję butelkę dobrego winka, zapraszam ją wieczorem na piknik
nad Sekwanę, rozpalam ją delikatnymi pocałunkami, a do szału
doprowadzam ją poprzez miłość francuską.
Włoch:
- Przygotowuję dla nas wspaniałą kolację z owoców morza, otwieram
butelkę dobrego winka i kochamy się namiętnie całą noc i to ją
doprowadza do szału.
Polak:
- Wracam z roboty, stara jak zwykle przy garach, biorę ją od
tyłu, a do szału doprowadzam ją, jak wycieram potem małego w firankę.
ten kawał może urazić czyjeś uczucia religijne wiec czytacie na własną odpowiedzialność
Umiera papież. U wrót raju św. Piotr go pyta:
- Ktoś ty?
- Ja? biskup Rzymu.
- Biskup Rzymu? Nie kojarzę.
- No, namiestnik Pański na Ziemi.
- No, namiestnik Pański na Ziemi.
- To Bóg ma namiestnika? Nic mi o tym nie wiadomo.
- Jestem głową kościoła katolickiego!
- A co to takiego?
- ....
- Dobra. Czekaj tu, idę spytać szefa.
(tup, tup, tup)
- Panie Boże, masz chwilkę? Jest tu taki jeden, mówi, że jest papieżem,
Twoim namiestnikiem na Ziemi, głową czegoś tam..
- Nie kojarzę. Ale moment... Jezusie, może ty coś o tym wiesz?
- Nie, tato, nie kojarzę. Ale pójdę z nim pogadać. Po chwili wraca Jezus
zwijając się ze śmiechu i mówi:
- Pamiętacie to kółko rybackie, które zakładałem 2000 lat temu?
- No, i?
- Oni do tej pory działają!
Pewnego razu Polska z Brazylia miala zagrac towarzyski mecz. Pilkarze z Brazylii wchodza do szatni, a tam tylko stroj Ronaldinho. Wiec gdy byli w barze spojrzeli na telegazete aby zobaczyc jaki wynik byl po pierwszej polowie... 1:0 dla Brazylii. Gdy zobaczyli wynik koncowy meczu 1:1 (Gol dla Polski: Rasiak), wiec pytaja Ronaldinho dlaczego zremisowali. Ronaldinho odpowiada: -W 46' minucie dostalem czerwona kartke.
_________________ Фольксваґен
Przeważnie, zachowuję się poważnie
Przeważnie, nikogo nie drażnię
Przeważnie, słucham rad uważnie
Przeważnie, nie czuję się odważnie
Przeważnie, widać to po mnie wyraźnie
Otoczenie nie działa na mnie zakaźnie
Poprzez wyobraźnię kreuję własne ja...
Kolesie siedza sobie, muzyczka wali z głośników, popijaja browar...itp, jednemu z nich bardzo spodobala sie dziewczyna siedzaca samotnie dwa stoliki dalej, patrzy na nia, ale odwagi brak zeby podejsc i zagadac....i tak zwlekal i zwlekal...az w koncu postanowil sie zdecydowac, widzac ze dziewcze zamierza opuscic lokal...przed wyjsciem jednak weszla do lazienki...koles stanal obok drzwi i czeka...w glowie uklada sobie najbardziej wyszukane przemowy, piekne porownania, metafory...etc, i kiedy juz mial ulozona cala przemowe drzwi sie otwieraja i wychodzi obiekt jego westchnien...niestety koles zapomnial z wrazenia co mial powiedziec, i ratujac sie czymkolwiek, usmiechnal sie glupio i wyjakal
- i co ? ........srałaś?
Stoją dwaj faceci przed sklepem monopolowym i się kłócą. Pierwszy mówi:
- Kupię dwie.
Na to drugi:
- Nie kupuj dwóch, bo nie wypijemy.
- Kupię dwie!
- Nie kupuj, bo nie damy rady!.
Pierwszy wchodzi do sklepu i mówi:
- Poproszę skrzynkę wódki i dwie lemoniady
Jasio kopie dól w ogródku. Zaciekawiony sasiad pyta:
- Co robisz ?
- Kopie grób dla mojej zlotej rybki.
- Ale czemu taki duzy?
- Bo jest w twoim pierdolonymm kocie!
80-latek chce się kochać z żoną.
- Ale tylko z prezerwatywą, zaznacza żona.
- Przecież w twoim wieku nie grozi Ci ciąża, przekonuje mąż.
- Ale salmonella od starych jaj .
Żona wchodzi do łazienki w chwili kiedy mąż onanizuje się pod prysznicem...
- Co ty robisz!?... pyta z oburzeniem. Mąż nie zmieszanym głosem:
- To jest moje ciało i będę je mył tak szybko jak mi się podoba.
Programista rozmawia ze swoimi przyjaciółmi po fachu:
- Wczoraj w nocnym klubie poznałem świetną blondynę!
- Och Ty szczęściarzu!!!
- Zaprosiłem ją do siebie, wypiliśmy trochę, zacząłem ją dotykać...
- I co? I co?
- No a ona mówi: "Rozbierz mnie!"
- Nie może być!!!
- Zdjąłem z niej spódniczkę, potem majteczki, położyłem na stole tuż obok laptopa...
- Nie pierdol !!! Kupiłeś laptopa??? A procesor jaki?
Dzisiaj rano jechałem jak zwykle do pracy Trasą Łazienkowską ...
Przede mną, lewym pasem, nowiusieńkim BMW jechała blondynka...
Przy prędkości 130 km/h .... siedziała z twarzą tuż przy lusterku i...
malowała sobie rzęsy.
Ledwie na moment odwróciłem głowę ... a kiedy spojrzałem znowu na BMW oczywiście okazało się, że blondynka (wciąż zajęta makijażem!!!) już jest połową auta na moim pasie!
I chociaż jestem naprawdę twardym facetem, to tak się przestraszyłem, że i golarka i kanapka wypadły mi z rąk.
Kiedy próbowałem kolanami opanować kierownicę tak, aby wrócić na swój pas ruchu komórka przytrzymywana ramieniem wyleciała mi akurat prosto do kubka z gorąca kawą, który trzymałem między nogami.
Kawa naturalnie się wylała, poparzyła moją męskość, zrujnowała mój telefon i przerwała bardzo ważną rozmowę!!!
Jak ja k...wa nienawidzę kobiet za kierownicą!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!...
Na bal przebierańców przychodzi piękna młoda dziewczyna cała pomalowana na biało.
Faceci się zaślinili, ale jak to faceci żaden nie miał odwagi zapytać, za co koleżanka się przebrała. Po kilku kolejkach jeden najbardziej rozhuśtany koleś podchodzi i grzecznie pyta. Ty lala a tak właściwie to, za co jesteś przebrana?
Na co ona rozchyla nogi i mówi: za dziurę w zębie.
_________________
"Nie sztuką jest zabić muchę o przednią szybę, sztuką jest zrobić to o boczną"
Samochód: VW POLO(nie ma) jHONDy ni ma jest NISSAN
Kolor: Niebieski
Silnik: 1,6 16 zaworkow
Moc: do toczenia wystarczy
Dołączył: 03 Cze 2006 Posty: 154 Skąd: JAROSŁAW
Wysłany: Sro Cze 21, 2006 11:03 pm
Kubuś mówi do prosiaczka:
- Wiem co się z Tobą stanie, gdy dorośniesz.
- A co czytałeś mój horoskop?
- Nie, książkę kucharską...
Poszedł facet przed Świętami wyciąć choinkę do lasu. Tak szukał i szukał, że w końcu zabłądził.
Chodzi więc po lesie i krzyczy. W pewnym momencie coś go szturcha z tyłu w ramię. Odwraca głowę, patrzy a tu stoi wielki niedźwiedź, piana z pyska mu leci i mówi:
- CO TU ROBISZ???
- Zgubiłem się - odpowiada facet.
- Ale czego się K***A tak drzesz? - pyta znowu wściekły niedźwiedź?
- Bo może ktoś usłyszy i mi pomoże. - mówi gość.
- No to K***AAAA jaaa usłyszałeeeeem. Pooomooogłoooo ciii?
Jak odróżnić gatunki niedźwiedzia?
Podchodzimy do niedźwiedzia i kopiemy go w jaja, i jeśli:
a). uciekamy, a niedźwiedź nas nie goni - jest to miś pluszowy
b). uciekamy na drzewo a niedźwiedż za nami - jest to niedźwiedź brunatny
c). uciekamy na drzewo, zaś niedźwiedź zaczyna nim trząść tak abyśmy spadli - jest to grizzly
d). uciekamy na drzewo, niedźwiedż za nami wsuwając liście - jest to miś koala
e). uciekamy, ale nigdzie nie ma drzew - jest to niedźwiedź polarny
F). nie uciekamy, a niedźwiedź zaczyna płakać - JEST TO MIŚ KOLARGOL - NAJWIĘKSZA CIPA WŚRÓD NIEDŹWIEDZI.
Przychodzi zajaczek do nowo otwartego sklepu misia i mówi:
- Misiu, poprosze pól kilo soli.
- Wiesz zajaczku, nie mam jeszcze wagi, nasypie ci na oko.
- Do dupy se nasyp debilu!
Do wytworni pasztetów przyjechała kontrola z SANEPID-u. Inspektor z SANEPID-u pyta:
- Czy ten pasztet z zająca jest naprawdę z zająca?
- Tak, ale prawdę mówiąc dodajemy jeszcze koninę.
- A w jakich proporcjach?
- Pół na pół... jeden zając, jeden koń
Lecą dwa orły i jeden pyta drugiego:
- Hej! Wydaje mi się, że tobie w locie cały czas stoi?
A ten drugi odpowiada:
- Co się dziwisz, skoro latasz jak cipa...
Siedzą 3 mrówki na drzewie i wkur..... Słonia:
- Brudas!
- Cwel!
Słoń się zdenerwował i kopnął w drzewo, jedna mrówka spadła na słonia a dwie pozostałe krzyczą:
- Ździchu! Uduś gnoja!!!
Stoi bociek na skale i ćpa maryśkę, po chwili rzuca się w dół. Widzi to wilk i mówi do boćka:
- Bociek ale z ciebie luzak daj mi trochę.
Wilk naćpany wchodzi na skałę i rzuca się. Podlatuje do niego bociek i mówi:
- Wilk, ty masz skrzydła?
A wilk odpowiada:
- Nie.
Bociek do niego:
- Chłopie, z ciebie to dopiero luzak!
Chłop wyhodował dwutonowe jabłko, wsadził je na wóz i zawiózł na targ. Cały dzień nie miał klientów, ale pod koniec dnia przychodzi facet i pyta się:
- To pana jabłko?
- No.
- To cofnij pan wozem, bo mi robal konia zżarł.
W lesie nadszedł czas wezwań na wojskowa komisję lekarską. Trzech przyjaciół - Lisek, Zajączek i Misio również dostali. Spotykają się wieczorkiem przy piwku i zgodnie stwierdzają, że nie bardzo uśmiecha im się służba ojczyźnie.
Zajączek miał się stawić następnego dnia, Lisek pojutrze, a Misio dzień po Lisku. Zajączek zaczął panikować:
- Muszę mieć kategorię E! Ale jak to zrobić, jestem przecież zdrów jak ryba?
Lisek przygląda się Zajączkowi i mówi:
- Te, Zajączek, ale ty masz wieeelkie uszy! Może dadzą ci E, jeśli je obetniemy?
- Ale... Moje ukochane uszy??? Nigdy!
- Zajączek, ty się zdecyduj - albo odcinamy, albo rok w syfie.
Zajączek po kilku minutach zdecydował się. Walnął setkę na odwagę i mówi:
- Tnij!
Następnego dnia koledzy spotykają się w barze, a zając drze japę już z daleka:
- DOSTALEM "E" ZA BRAK USZU CHLOPAKI!!!
Lisek:
- No tak, ale ja mam komisję jutro. Co robimy?
Zając przygląda się lisowi...
- Uszy to ty masz małe... Ale za to, jaka KITA! Obetniemy ci ogon i "E" murowane!
Tak też zrobili. Następnego dnia w tym samym barze Lisek pokazuje książeczkę z wpisem: 'Kategoria "E", powód: brak kity.'.
Misio mów i- A co ze mną?
- Hmmmm.... Misio... uszy to ty masz malutkie... ogon tez nieduży... ciężka sprawa... hmmm.... ale zaraz, zaraz... Misiu! Jakie ty masz WIELKIE JAJA!!!
- Cooo??? Jaja mi chcecie obciąć??? Nie ma mowy!
- Albo tniemy, albo rok w syfie!
Miś całą godzinę się zastanawiał, w końcu się zdecydował. Lisek z Zajączkiem amputowali mu jądra, a Misio ze spuszczoną głową poszedł smutny do domu...
Następnego dnia lis i zając siedzą w barze i czekają na misia. Ten jednak coś się nie chce pojawić, choć już 3 godziny minęły od zakończenia komisji. Minęły kolejne 3 godziny - misia nie ma, bar zamykają. Zając i lis wyruszyli więc na poszukiwanie kolegi. Idą, wołają - Misio, Misio!... nikt nie odpowiada.... nagle patrzą, a tu na przydrożnym drzewie martwy miś wisi na pasku! Popełnił samobójstwo... Koledzy w szoku! - Pewnie tych jaj było mu tak bardzo szkoda - mówi Zajączek. Podchodzą bliżej, a tu obok drzewa leży książeczka wojskowa misia. Lisek ja podniósł i czyta: 'Kategoria "E". Powód: Płaskostopie.'...
_________________ Nie ważne przy czym stoisz tylko jak tym jeździsz!!!
Siedzi gościu w barze i popija sobie piwko,
nagle drzwi otwierają się i wchodzi jakiś obcy, przysiada się do niego i
po
paru piwach są już dobrymi kumplami. O 21.00 obcy mówi że musi już iść
bo
będzie miał kłopoty z żoną.Stały bywalec mówi mu żeby został a on
zdradzi mu
sposób na to żeby móc wracać do domu późno i żeby żona nie miała
pretrensji:
- Zawsze jak wracam do domu idę do sypialni podnoszę kołdrę wsadzam
głowę
między nogi żony i liżę przynajmniej pół godziny i na drugi dzień zero
pretensji
Obcy wysłuchał z zaciekawieniem i stwierdził że jeszcze zostanie.
Około pierwszej wraca do domu i od razu idzie do sypialni , podnosi
kołdrę,
wsadza głowę między nogi i liże. 10 , 20 , 30minut i nagle zrobiło się
bardzo mokro, więc strwierdził że musi iść umyć twarz. Idzie więc do
łazienki otwiera drzwi a tam jego żona leży w wannie i mówi:
-TYLKO CICHO BO MAMUSIA ŚPI
Pewien facet musial zatrzymac sie w miescie bedac przejazdem, szukal hotelu lecz niestety wszystkie miejsca byly zajete, wszedzie. Znalazl jednak hotel
przeznaczony wylacznie dla czarnych w ktorym ostalo sie pare miejsc, jako ze facet byl bialy wzial paste do butow i nasmarowal sie tak by wygladac na
Murzyna. Bez problemu wynajal pokoj, a ze byl zmeczony po calym dniu poszukiwan od razu polozyl sie spac. Jeszcze przed zasnieciem zamowil sobie budzenie na
7. Nastepnego dnia dzwoni telefon:
- Dziendobry, zamawial pan budzenie na 7.
Koles wstal, poszedl do lazienki i zaczal sie myc. O osmej musi wyjsc wiec trzeba zmyc paste do butow z twarzy. Szoruje ale bez rezultatu, mydlo pumeks,
pasta sama, nic nie daje rady zmyc cholerstwa. I co sie okazalo? Nie tego faceta obudzili
Spotyka sie dwoch kumpli na zajebistym kacu.
- Co tam słychać po weekendzie?
- A nic, wiesz stara bida, chyba czas samochód zmienic,mam juz ta BeeMKe
ponad rok, czas wymienic trupa na cos nowszego.
- W sumie to racja moj mercedes tez juz stary, prawie 2 lata go mam, ty
stary a jak tam dupeczki?
- Lipa, caly czas dmucham te same, juz mi sie znudzilo, chyba czas na
jakies wakacje wyjechac, moze Seszele,
albo do Brazyli na karnawal sie wybiore, jakis egzotyczny towarek
przeleciec.
- Nic nie mow, bylem w Grecji w zeszlym miesiacu, kurewsko goraco było, nic
tylko sie najebac i lezec caly dzien.
- A co nowego w sprawie twojego basenu, mowiles, ze ma byc jakis wielki,
kryty ze zjezdzalnia i sauna, robisz juz cos?
- Chcialem, ale byli jacys ludzie, zbadali grunt i powiedzieli ze na
plebani nie da rady bo teren podmokly ...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum